Najlepsza jakość idzie wraz z ceną, dlatego modne bransolety do 70 złotych to idealny wybór dla wymagających klientów - Modne bransolety do 70 złotych - https://lulanu.pl/find/modne+bransolety+do+70+zlotych
http://www.londyn.warszawa.pl/ transport Polska Anglia Na trasie Polska Anglia i Anglia polska przewozimy łądunki gabarytowe, cześciowe drobnicowe, małe paczki i przesyłki ekspresowe.
https://wes.edu.pl/szkolenia/wychowawca-wypoczynku/ kurs wychowawcy kolonijnego Profesjonalny kurs wychowawca kolonijny tylko w Wydziale Edukacji Sportowej, zapraszamy! Zgłoś się do Wydziału Edukacji Sportowej.     
modgt   bezprzewodowy wibratorekran rezystywny   listwy uszczelniające do okiensonos one sl stojak   body z koronki   https://stap-hvacr.pl/jak-dobrac-moc-pompy-ciepla-do-powierzchni-domu/   ph metr do wina   stojak na kije bilardowe   pawilon ogrodowy 3×6   kasa fiskalna Posnet MOBILE ONLINE
itemscope itemtype="https://schema.org/WebPage">

Najlepsze miejsca do jedzenia w Amsterdamie

Amsterdam, jako stolica Holandii, jest największym miastem tego kraju. To stare miasto kanałów, mostów i charakterystycznej architektury od wieków zachwyca turystów. Dzięki niesamowitemu życiu nocnemu i łagodnemu prawu narkotykowemu Amsterdam od wieków jest jednym z głównych celów turystycznych Europy. W tym mieście naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie. Imprezy trwają do późnych godzin nocnych, muzea są bogate i obfite, a historia jest widoczna na każdym rogu, więc bez względu na to, dokąd zaprowadzi Cię trasa, na pewno znajdziesz tu coś do zobaczenia i odkrycia.

Od XII do XVII wieku Amsterdam przeżywał złoty wiek i wraz z wieloma innymi europejskimi potęgami tej epoki wyruszał na pełne morze, aby zakładać kolonie. Przywóz przypraw, a następnie imigrantów z całej Azji, zwłaszcza z Holenderskich Indii Wschodnich, odcisnął piętno na kulturze żywieniowej kraju, a zwłaszcza Amsterdamu. W XXI wieku Amsterdam znajduje się na kulinarnym rozdrożu – tradycyjne holenderskie potrawy są nadal powszechnie spożywane, ale międzynarodowe wpływy z byłych kolonii i innych miejsc wpływają na to, co jest uważane za współczesne „holenderskie” jedzenie. Jeśli podróżujesz po mieście i chcesz rozkoszować się jego kuchnią, sprawdź te wspaniałe miejsca i rzeczy do zjedzenia w Amsterdamie.

Oedipus Brewing

Jeśli chodzi o piwo, Holendrzy wiedzą, co robią. Wraz ze swoimi sąsiadami, Belgami i Niemcami, Holendrzy mają silną tradycję warzenia piwa. Heineken, obok Grolscha, jest prawdopodobnie najpopularniejszym holenderskim piwem znanym na całym świecie. Wybór preferowanego piwa zależy zwykle od miejsca zamieszkania. Heineken jest popularny na zachodzie, podczas gdy Grolsch jest bardziej popularny na wschodzie. Alfa i Bavaria są zwykle preferowane w południowych częściach kraju.

Ale browar Oedipus Brewing odrzuca tradycyjną duszność makrobrowarów i wnosi do oferty coś modnego, fajnego i nowego. Oedipus Brewing, położony w północnym Amsterdamie, to niewielki, niezależny browar, który dopiero wkracza na piwną scenę miasta. Podawane tu gatunki piwa są bardzo różnorodne i zmieniane sezonowo, więc zawsze jest tu coś nowego do spróbowania. Tutejsza atmosfera jest bardziej przyjazna młodym ludziom, studentom i młodym profesjonalistom, którzy w miesiącach letnich korzystają z tarasu lub kolorowego wnętrza. Oedipus Brewing to nie tylko piwo. Od czwartku do niedzieli lokalny koneser burgerów Beef Chief ustawia na zewnątrz swój food truck, w którym można zjeść jednego z najlepszych amsterdamskich burgerów, popijając najlepsze amsterdamskie piwo rzemieślnicze,

Café-Restaurant Stork

Kiedy kraj jest w zasadzie otoczony wodą, owoce morza stają się dość powszechne. Café-Restaurant Stork, położona na północnym brzegu rzeki IJ, szybko staje się jednym z najgorętszych miejsc w mieście, gdzie serwuje się owoce morza, i to nie tylko dlatego, że z sali jadalnej roztaczają się wspaniałe widoki. W lecie można zająć miejsce na nadmorskim tarasie i delektować się przekąską lub lekkim posiłkiem w postaci krokietów ze świeżych krewetek, a latem zamówić butelkę świeżego białego wina i rozkoszować się talerzem owoców

morza w wersji deluxe. W menu znajdują się również ryby z grilla, świeżo złowione homary oraz różnorodne zupy rybne i z owoców morza. Café-Restaurant Stork angażuje się również w odpowiedzialne rybołówstwo oraz zrównoważone sezony połowowe i żywieniowe.

Reklamy

<p>

FEBO

Podobnie jak hot dog z brudną wodą jest dla nowojorczyków, czasem najniższy poziom jedzenia najbardziej ogrzewa duszę. FEBO (wymawiane jak Fay-bo) to sieć barów szybkiej obsługi, które można znaleźć w całym kraju. W Amsterdamie są ich 22. Koncepcja FEBO jest podobna do kupowania jedzenia z automatu z przekąskami. Jednak zamiast paczkowanego jedzenia, jest ono podawane świeże. Wystarczy wrzucić pieniądze do automatu z monetami, otworzyć małe drzwiczki i gotowe.

FEBO to holenderska tradycja i nie ma co ukrywać, żadna wycieczka do FEBO nie jest kompletna, jeśli wcześniej nie spożyje się pewnej ilości alkoholu. Jedzenie jest tu tanie i podstawowe, z popularnymi pozycjami, takimi jak grill burger, czyli burger z sosem, sałatą i cebulą, oraz Frikadel, czyli panierowana kiełbasa z przyprawami, która wygląda raczej jak prezent, który może zostawić dla ciebie twój pies. Ale zawsze jest coś więcej, więc poszerz trochę swoje horyzonty i skuś się na Bami, czyli inspirowany Indonezją placek z makaronem, warzywami i przyprawami smażony na głębokim oleju, albo na różne rodzaje krokietów, w tym z wołowiną, sarniną i cielęciną.

Jeśli jesteś trochę pijany, a wszystko kosztuje od 1,50 do 2,00 EUR. Spróbuj wszystkiego i nie bądź wybredny.

Frytki holenderskie

Holenderska odmiana frytek, konkurująca z belgijską o najlepsze frytki, to kwintesencja przekąski, jaką można zjeść w Amsterdamie. Zazwyczaj nazywane w menu „patat” lub „frites”, holenderskie frytki są grubo krojone i podawane na gorąco w papierowym rożku, a następnie polewane różnymi sosami i dodatkami. Nieuchronnie zobaczysz kilka miejsc w całym mieście, więc kto ma najlepsze?

Grizzl: Grizzl szczyci się świeżością swoich ziemniaków. Zbierane prosto z ziemi, krojone (z zachowaniem skórki) i natychmiast smażone – nigdzie indziej nie znajdziesz świeższych ziemniaków. Grizzl angażuje się również w działalność zrównoważonych dostawców. Znajduje się w południowej części Amsterdamu. Warto odwiedzić tych mistrzów ziemniaczanej sztuki i rozkoszować się ich gęstym i kremowym majonezem do maczania.

Vleminckx de Sausmeester: Nieważne, czy nie potrafisz wymówić nazwy – ten mały sklepik w centrum Amsterdamu istnieje od lat 50. ubiegłego wieku. Sklepik to niewiele więcej niż lada stojąca na ulicy, a ludzie ustawiają się w kolejce dookoła bloku, aby dostać ich produkty w swoje ręce. Dlaczego więc są tak popularne? Firma Vleminckx de Sausmeester jest niekwestionowanym liderem w dziedzinie sosów do frytek. Oferuje ponad 25 różnych sosów, więc będziesz musiał wracać, aby spróbować jak najwięcej z nich.

Fabel Friet: Fabel Friet to najgorętsze i najnowsze miejsce z frytkami w mieście. Podczas gdy inne miejsca skłaniają się bardziej ku fast-foodom, Fabel Friet stara się podnieść poziom holenderskich frytek. Ten ekskluzywnie wyglądający bar z przekąskami zaopatruje się w ziemniaki prosto z gospodarstw w Zeelandii, a ich majonez jest gęsty i domowej roboty. Jeśli masz ochotę na frytki, dodaj do nich świeży parmezan i trufle, a jeśli nie masz ochoty na frytki, kup kilka krokietów.

Manneken Pis: Już z daleka widać tłumy, które ustawiają się w kolejce do Manneken Pis. Manneken Pis sprowadza do Amsterdamu tradycyjne belgijskie frytki, a ziemniaki pozyskuje lokalnie. Następnie są one krojone i gotowane na miejscu, więc wszystko jest tak świeże, jak to tylko możliwe. Do wyboru jest ponad 20 różnych sosów, a także „sos z chwastów”, jeśli masz ochotę na odrobinę przygód. Manneken Pis jest otwarta do późna, więc jeśli po nocnym wyjściu nie masz ochoty na FEBO, wybierz się do Manneken Pis w centrum Amsterdamu.

Fromagerie Abraham Kef

Sery to w Holandii poważna sprawa. Żadna wizyta w sklepie lub na targu nie jest kompletna bez kupienia lub przynajmniej spróbowania doskonałych holenderskich serów. Fromagerie Abraham Kef to propozycja dla miłośników sera, którzy chcą spróbować czegoś nowego lub starego, a do tego skosztować wybornych win. Sklep istnieje od lat 50. i zawsze był jednym z najlepszych i najbardziej płodnych producentów serów w mieście. Dopiero niedawno, w 2014 roku, sklep powiększył się o salę restauracyjną.

Reklamy

Moeders

Znajdujący się w centrum miasta Moeders kojarzy się z dwiema rzeczami. Stammpots i mamy. Holenderski posiłek stammpot to zazwyczaj zimowe danie składające się z tłuczonych ziemniaków, warzyw, cebuli, kiszonej kapusty i dużej soczystej kiełbasy podawanej razem z nim. Jest to obfity posiłek, który syci na długo i wypełnia duszę w takim samym stopniu, jak żołądek. Jest to najbardziej tradycyjny z tradycyjnych holenderskich posiłków.

Historia Moeders zaczyna się w 1990 r., kiedy właściciel restauracji prosi gości o przyniesienie na otwarcie talerzy, szklanek i sztućców. Wszystkie kieliszki do wina, niedopasowane talerze i stare drewniane stoły nadal istnieją i dodają dziwnego i osobliwego uroku tej jadłodajni w centrum Amsterdamu. Ściany są ozdobione zdjęciami matek („moeders” oznacza po holendersku „matki”), które klienci przynosili przez lata. Atmosfera ma przypominać tradycyjny, domowy posiłek w domu mamy. Wybór jest duży, a porcje ogromne, więc na pewno nie wyjdziesz stąd głodny. Zupełnie jak w domu u mamy.

Blauw

Indonezyjskie smaki i restauracje od lat pojawiają się w całym Amsterdamie. Ta była holenderska kolonia przyciągnęła do Holandii wielu imigrantów, a wraz z nimi przywiozła jedzenie i tradycje kulinarne swojej ojczyzny. Nazwa lokalu oznacza „niebieski”, ale restauracja jest zupełnie inna. Stylowe czerwienie, biele i czerń nadają wnętrzu niepowtarzalny wygląd, a duży portret rodzinny na ścianie przypomina, że restauracja jest dziełem życia rodziny indonezyjskich imigrantów.

Blauw doskonale radzi sobie z holenderskim rijsttafel, czyli „stołem ryżowym”. Jest to koncepcja zaczerpnięta z kuchni indonezyjskiej, polegająca na przygotowaniu niewielkiego zestawu kilku dań. Holenderscy koloniści w Indonezji chcieli spróbować różnych smaków i palet przypraw z całego kraju, dlatego pojęcie „próbki” utrwaliło się. W rzeczywistości rijsttafel jest bardziej holenderski niż indonezyjski. Niemniej jednak Blauw to potęga zapachów, przypraw i smaków z całych wysp.

Pannenkoekenhuis na górze

Jak powiedzieli kiedyś Beastie Boys: „Czasami lubię się przechwalać, czasami jestem małomówny. Kiedy jestem w Holandii, jem pannenkoeken”. Naleśniki holenderskie lub pannenkoeken są cienkie, przypominają naleśniki i mają większą powierzchnię niż tradycyjne naleśniki. Są też często polewane pikantnymi dodatkami, nie zawsze tylko słodkimi.

Pannenkoekenhuis Upstairs jest tak kwintesencją kuchni holenderskiej, jak to tylko możliwe. Położona na skraju dzielnicy czerwonych latarni, restauracja Pannenkoekenhuis Upstairs mieści się w maleńkim miejscu w XVI-wiecznym domu. Jedyne wejście do restauracji prowadzi po bardzo wąskich schodach.

a gdy już się tam znajdziesz, zwrócisz uwagę na kiczowate czajniczki zdobiące wnętrze. Atmosfera jest urocza, a w lokalu są tylko 4 stoliki. Menu składa się wyłącznie z pannenkoekenów.

Warto

spróbować pikantnych smaków, takich jak bekon, ser i jabłko, a jeśli chcesz zaspokoić swój apetyt na słodkości, spróbuj „Bali” z bananem, kremem kokosowym i holenderskim likierem Pisang Ambon.

Dzielnica Bezmięsna

Jeśli chodzi o wegetarianizm, holenderskie jedzenie tradycyjnie nie jest zbyt dobre. Mięso, ser i nabiał to podstawa, ale Meatless District chce zaoferować mieszkańcom Amsterdamu najlepsze wegetariańskie jedzenie. Meatless District to nowoczesne i fajne miejsce, które przypomina miasto pod wieloma względami. Wciąż pojawiają się tu nowe, awangardowe potrawy i kuchnie, a ludzie bardziej niż kiedykolwiek interesują się jedzeniem bezmięsnym.

Panuje tu przytulna i nowoczesna atmosfera, a wybór dań jest międzynarodowy i pochodzi ze wszystkich kontynentów. Restauracja jest otwarta w porze brunchu, lunchu i kolacji, a jej menu opiera się w 100% na składnikach roślinnych.

Poza tym

ich menu koktajli dorównuje każdemu barowi i są przyjazne psom, więc jeśli jesteś mieszkańcem miasta, nie bój się odwiedzić ich ze swoim pupilem.

Nasze ostatnie słowo

Jak już wspominałam w poprzednich wpisach na blogu, w młodości o Amsterdamie wiedziałam tylko tyle, że jest to dzielnica czerwonych latarni. I nie, nigdy tam nie poszedłem. W tamtych czasach nigdy nie opuściłem swojego rodzinnego kraju. Potem, gdy trochę podrosłem, okazało się, że w Amsterdamie narkotyki są legalne. Gdy byłem jeszcze starszy i zacząłem coraz więcej podróżować, dowiedziałem się więcej o historii miasta, architekturze i muzeach. Amsterdam w rzeczywistości jest tym wszystkim, a nawet czymś więcej. Stał się…


Czytaj dalej: https://livefuntravel.com/great-places-to-eat-in-amsterdam/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=great-places-to-eat-in-amsterdam

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *